#MAGAZYN

#Magazyn VOLXZONE

Czy pamiętasz jeszcze czasy świetności stron i forów internetowych? To tam magazyn VOLXZONE miał swoją genezę. W 2008 roku zaczęliśmy publikować pierwsze artykuły na portalu vwzone.pl. Ale to było dla nas za mało, narodziła się więc idea stworzenia pierwszego w Polsce e-magazynu o modyfikowanych samochodach. Pierwszy numer dwumiesięcznika wypuściliśmy w 2009 roku i nikt z nas nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo było to scenie potrzebne! Czasy się zmieniają, więc siedem lat później postanowiliśmy nasze artykuły publikować na blogu, by w 2017 roku spełnić największe marzenie i wydać magazyn w kolekcjonerskim drukowanym wydaniu. To wydawnictwo dla prawdziwych koneserów, dla których scena VW to coś więcej niż samochody.


No. #9

Holandia zawsze miała w sobie coś szczególnego. To bardzo poukładany, czysty, spokojny kraj, bardzo zielony i spójny w zabudowie, ale w naszym przypadku nie tylko o to chodzi- nie jesteśmy przecież pismem o podróżach. Holenderska scena VW, bo to jest główny punkt naszych zainteresowań, przyciąga nas niezmiennie od czasu naszej pierwszej wizyty na M.I.V.W w 2012 roku. Od tamtej pory staramy się odwiedzać kraj tulipanów tak często, jak to tylko możliwe. W tym pięknym otoczeniu wymuskane do granic, światowej klasy Volkswageny prezentują się jak nigdzie indziej, dlatego w ubiegłym roku postanowiliśmy kolejny raz poczuć ten niepowtarzalny klimat. O szczegółach tej historii przeczytasz na kolejnych stronach, co jednak należy zaznaczyć już na wstępie to fakt, że podczas tego wyjazdu, którego plan rozrósł się dość znacząco w stosunku do pierwotnych założeń, udało nam się zebrać tyle materiału, że automatycznie zapełniło nam to połowę objętości magazynu. Opis tej przygody podsunął nam pomysł na całe wydanie, to coś na zasadzie concept-albumu. Zatem VOLXZONE #9 przekształcił się w swoisty dziennik, pamiętnik naszej aktywności w sezonie 2025, poczynając od przygotowań i organizacji VOLXZONE Event, wyjazd do Holandii, a później także na Nurburgring i Essen Motor Show oraz dodatkowe sesje zdjęciowe aut. Wszystko w kolejności chronologicznej, czego u nas jeszcze nie było. Jednak to Holandię czuć już na wstępie (bez skojarzeń), jako że na naszej okładce tym razem gości absolutna legenda legend, Golf Mk1 Michaela Sloopmakera, którego historia jest tak wspaniale zawiła i pełna zwrotów akcji, że zakręci Ci się w głowie, zwłaszcza widząc efekt końcowy. Sesja zdjęciowa odbyła się w HQ Nonstandard, którego historię opowiada sam właściciel Remco Gijzen, który zorganizował z okazji naszego przyjazdu Dzień Otwarty. To też nie był koniec naszej holenderskiej przygody. Jeśli interesuje Cię co było dalej, nie trać czasu i przerzuć stronę.

Przyjemnej podróży!